Z kim pracujemy i komu odpowiadamy

Biura prasowe placówek dyplomatycznych

Stały kontakt z wydziałami polityczno-ekonomicznymi ambasad w Berlinie, Paryżu i Waszyngtonie. Ustalamy wspólnie terminy publikacji komunikatów i weryfikujemy cytaty przed drukiem.

Ośrodki analityczne i think tanki

Współpraca z zespołami zajmującymi się prawem międzynarodowym i bezpieczeństwem. Ich opracowania traktujemy jako punkt wyjścia, nie jako gotową tezę do przedruku.

Redakcje partnerskie w Europie Środkowej

Wymiana materiałów z dziennikarzami z Pragi, Bratysławy i Wilna. Dzięki temu teksty o Trójkącie Lubelskim i formatach regionalnych nie są pisane wyłącznie z Warszawy.

Wydziały stosunków międzynarodowych

Studenci i doktoranci przygotowują dla nas kalendarium ratyfikacji i zestawienia dokumentów. To praktyczna pomoc przy tekstach o traktatach i umowach ramowych.

Archiwa i instytucje pamięci

Dostęp do zbiorów dokumentów z okresu II RP i PRL pozwala nam pokazywać ciągłość niektórych sporów granicznych i wątków negocjacyjnych.

Redakcja i zasady pracy

Kto tworzy ten dziennik i po co

Piszemy o polskiej polityce zagranicznej bez pośpiechu i bez uproszczeń. Interesuje nas to, co dzieje się między podpisaniem dokumentu a jego wejściem w życie: prace komisji, noty dyplomatyczne, kulisy negocjacji handlowych i codzienność placówek za granicą.

Odbiorca, który czyta ze zrozumieniem

Naszym czytelnikiem jest urzędnik przygotowujący notatkę, student prawa międzynarodowego, dziennikarz szukający tła oraz osoba, która chce wiedzieć, co dokładnie ustalono w traktacie, a nie tylko że „podpisano porozumienie”. Zakładamy podstawową orientację w instytucjach państwa i nie tłumaczymy rzeczy oczywistych.

Tekst ma odpowiadać na pytanie „co z tego wynika”, zanim czytelnik zdąży je zadać.

Weryfikacja przed publikacją

Każdy materiał przechodzi przez dwie pary oczu: autora wydziału polityczno-ekonomicznego i redaktora prowadzącego. Sięgamy do tekstów źródłowych — dzienników urzędowych, komunikatów ministerstw, protokołów komisji sejmowych. Jeśli czegoś nie da się potwierdzić w dokumencie, piszemy o tym wprost jako o informacji niepotwierdzonej.

Nie publikujemy cytatów z anonimowych przecieków, jeśli nie mają odzwierciedlenia w oficjalnym obiegu.

Redakcja poza stolicą

Siedziba redakcji mieści się w Sanoku, przy Jałowcowej 31A/64. Pracujemy zdalnie z korespondentami w Warszawie, Brukseli i przy placówkach w Azji Południowo-Wschodniej. Taki układ pozwala patrzeć na politykę zagraniczną z dystansu od codziennego rytmu konferencji prasowych i łapać wątki, które w stolicy umykają.

Dystans geograficzny bywa najlepszym filtrem przy materiałach o dyplomacji.

Spokojnie, rzeczowo, bez emocji

Unikamy języka wojny i mobilizacji, który zdominował część mediów. Nie oceniamy intencji, dopóki nie mamy na to dowodów. Tam, gdzie sprawa jest sporna, pokazujemy stanowiska obu stron i wskazujemy, na jakim etapie procedury jesteśmy. Czytelnik sam wyciąga wnioski — my dostarczamy mu materiał do tego.

Rzetelność nie wymaga podniesionego głosu.

Granice naszej pracy

Nie zajmujemy się bieżącą polityką wewnętrzną, gospodarką krajową ani tematami, które nie mają wymiaru międzynarodowego. Nie prowadzimy działalności doradczej ani nie reprezentujemy żadnej instytucji państwowej. Nasza rola kończy się na opisie i analizie — decyzje zostawiamy tym, którzy mają do tego mandat.

Dziennikarz opisuje, urzędnik decyduje. Mieszanie tych ról szkodzi obu stronom.

Uwagi, sprostowania, materiały

Przyjmujemy sprostowania i uwagi merytoryczne pod adresem info@amazingbrandindia.com oraz telefonicznie pod numerem 398973894. Jeśli reprezentujesz instytucję i chcesz przekazać dokument lub zapowiedź wydarzenia, napisz krótko, czego dotyczy sprawa. Odpowiadamy zwykle w ciągu dwóch dni roboczych.

Każde sprostowanie rozpatrujemy indywidualnie i odnotowujemy w tekście, jeśli zmienia jego sens.

Ludzie, którzy piszą i weryfikują

Redakcja działa w dwóch trybach: korespondenci terenowi zbierają materiał u źródła, a zespół w Warszawie sprawdza dokumenty, sygnatury i stanowiska resortów, zanim tekst trafi do publikacji.

Redaktor prowadzący

Kacper Szczepański

Dwanaście lat w dziennikarstwie parlamentarnym. Prowadzi wątki traktatowe i offsetowe, pracuje na dokumentach sejmowych oraz notatkach z komisji spraw zagranicznych. Odpowiada za ostateczny kształt analiz przed publikacją.

Korespondent ds. placówek

Antoni Gajewski

Relacjonuje pracę ambasad i konsulatów, w tym zmiany organizacyjne po nowelizacjach budżetu MSZ. Zbiera materiały bezpośrednio w placówkach i rozmawia z wydziałami polityczno-ekonomicznymi.

Dział weryfikacji

Zespół faktów i źródeł

Sprawdza cytaty, sygnatury umów i zgodność z oficjalnymi komunikatami rządowymi. Każdy materiał przechodzi dwuetapową korektę przed opublikowaniem.

Prawo międzynarodowe

Redakcja prawna

Opisuje zapisy traktatowe i klauzule ratyfikacyjne prostym językiem. Konsultuje teksty z zakresu prawa traktatowego i dyplomatycznego.

Redakcja, która od kilku lat czyta protokoły, noty i komunikaty, zamiast przepisywać je w całości.

Po co istnieje ten dziennik i komu ma służyć

Uważne czytanie dokumentów Traktaty, umowy ramowe i memoranda trafiają do nas zwykle w wersji roboczej, zanim pojawi się oficjalny komunikat. Zanim cokolwiek opublikujemy, sprawdzamy sygnatury, daty wejścia w życie i to, kto faktycznie reprezentuje stronę polską. To żmudna praca, ale bez niej analiza zamienia się w streszczenie rzecznika.
Kontakt z placówkami, nie z anonimowymi źródłami Rozmawiamy z pracownikami wydziałów polityczno-ekonomicznych, konsulami i attaché handlowymi. Część z tych rozmów odbywa się pod nazwiskiem, część wyłącznie jako tło. Zawsze zaznaczamy, kiedy informacja pochodzi z oficjalnego stanowiska, a kiedy z nieoficjalnego obiegu.
Kontekst, którego brakuje w depeszach Pojedyncza wizyta ministra niewiele znaczy bez kalendarza negocjacji, które ją poprzedziły. Dlatego przy każdej sprawie pokazujemy tło: poprzednie rundy rozmów, stanowiska partnerów, terminy ratyfikacji. Czytelnik ma wyjść z tekstu z pełnym obrazem, nie z jednym cytatem.
Rozdzielenie faktów od komentarza Wiadomości państwowe i analizy to u nas dwie osobne kategorie. W części informacyjnej nie oceniamy, w części analitycznej wyraźnie oznaczamy, gdzie kończy się ustalenie, a zaczyna interpretacja autora. Ta granica bywa niewygodna, ale trzymamy się jej konsekwentnie.
Dostęp do treści bez opłat i rejestracji Nie zamykamy archiwum za paywallem i nie wymagamy konta, żeby przeczytać tekst o pracach komisji sejmowej. Materiały archiwalne zostają dostępne, także po zmianie rządu czy kierownictwa resortu. To warunek, żeby dziennik był użyteczny również po fakcie.
Cookie settings

We use cookies to keep the site reliable, remember basic choices, and understand which pages are useful. You can accept, reject, or review the settings before continuing.